DLACZEGO KOSCIÓŁ MÓWI "NIE" ANTYKONCEPCJI
Antykoncepcja jest wyrazem sprzeciwu wobec miłości rodzicielskiej. Małżonkowie
sami stawiają się na miejscu Boga jako prywatni właściciele swojej płodności.
Czują się panami zrodzonego czy nienarodzonego życia. Antykoncepcja jest jednym
z znaków "cywilizacji śmierci"(Jan Paweł II).
" Łoże małżeńskie ma być czyste i nieskalane, bo cudzołożników
i rozpustników karał będzie Bóg!" (Hbr 13, 4) słowa Pisma św.
ostrzegają ustami św. Pawła Apostoła. Małżonkowie grzeszą ciężko,
jeśli stosują stosunki niedokończone, prezerwatywy, spirale, pigułki hormonalne...,
a także ci, co takie nadużycia seksualne propagują,
pochwalają, produkują, nimi handlują,
uczą stosować, zatajając informacje o ich wielkiej szkodliwości
dla zdrowia kobiet i ich dzieci, także grzeszą również ci co krytykują katolickie
zasady moralności seksualnej, kłamliwą propagandą urabiają opinię o rzekomej
nieskuteczności naturalnych metod planowania rodziny zalecanych przez Kościół,
jak metoda termiczna (oparta na dwóch poziomach temperatury u kobiet płodnych),
która wzmocniona jeszcze metodą Bilingsów (polega na obserwacji śluzu płodnego),
dające razem pewność tak wielką jak żadna inna metoda , bo ponad 99%, a przy
ich stosowaniu nie tylko nie ma żadnych zagrożeń, lecz są liczne korzyści dla
zdrowia matki i dziecka.
Grzechy nieczyste są szczególnie niebezpieczne, bo są popełniane
seriami, zaślepiają umysł, osłabiają wolę siłą
rozbudzonej namiętności, są główną przyczyną gwałtów, zbrodni zabijania
nienarodzonych dzieci, rozbicia rodzin, szerzenia się chorób wenerycznych i
kobiecych. Grzechy nieczyste są najczęściej
zatajane na spowiedzi, powodują jej nieważność i wejście
na drogę świętokradzkich komunii trwających latami, kończących się często wiecznym
potępieniem wielu dusz, dlatego Kościół nałożył na spowiedników małżonków trudny
obowiązek pytania o nie, pouczania i odmowy
rozgrzeszenia, gdy spowiadający się nie chce uznać swego grzechu,
nie chce porzucić grzesznej drogi (zniszczyć posiadane środki antykoncepcyjne,
nie kupować nowych, porzucić stosunki niedokończone, przed rozgrzeszeniem najpierw
usunąć spiralę powodującą wczesne poronienia i różne choroby matki i kalectwo
dzieci poczynanych przez nią - a zacząć żyć we wstrzemięźliwości stałej (nie
współżyjąc wcale seksualnie ze sobą), lub okresowej (współżyjąc tylko w dni
niepłodne), gdy rozum i sumienie nie pozwala na danie życia nowemu dziecku w
tym czasie.
Zło moralne antykoncepcji
Wszystkie techniki antykoncepcyjne są moralnie niegodziwe. Naruszają bowiem porządek moralny ustanowiony przez Boga i stanowią najpierw wyraz sprzeciwu wobec Boga. "Kiedy zatem poprzez antykoncepcję małżonkowie pozbawiają swe życie małżeńskie potencjalnej zdolności rodzicielskiej przypisują sobie władzę, która należy jedynie do Boga, tj. władzę ostatecznego decydowania o zaistnieniu osoby ludzkiej. W tej perspektywie antykoncepcję należy uważać obiektywnie za tak dogłębnie niegodziwą, że nigdy, dla żadnych racji, nie może być usprawiedliwiona (Jan Paweł II, Powołanie małżonków może wymagać heroizmu. Przemówienie z 17.IX.1983, L"Osservattore Romano, Watykan 9/1983/. Jan Paweł II, Adhortacja "Familiaris consortio" nr 32.).
Antykoncepcja manipuluje i poniża płciowość ludzką, fałszuje dar z samego siebie.
Przyczynia się do utrwalenie egoizmu i negatywnej postawy wobec dziecka (przemoc
w rodzinie, zdrada..). Kobietę sprowadza do rzędu rzeczy. Mężczyznę zwalnia
z odpowiedzialności. Prowadzi w linii prostej do aborcji. Wyzwala
agresję, gdy techniki antykoncepcyjne zawiodą. Ofiarą staje się niechciane dziecko.
Jest rezygnacja z wysiłku i ofiary miłości, szacunku dla drugiej osoby, poczucia
odpowiedzialności. Sprzyja zdradom i nieuczciwości małżeńskiej. Wpływa bardzo
niekorzystnie na zdrowie matki i przyszłych dzieci, bo zakłóca działanie organizmu.
Niemożliwa jest miłość małżeńska, bo została odrzucona płodność. Miłość między
małżonkami traci cechę bezinteresowności. Posługują się ciałem jedynie dla konsumpcji
seksu jako pewnego obiektu. Antykoncepcja burzy odpowiedzialne rodzicielstwo.
Obowiązek stawiania pytań na spowiedzi przez kapłana
W przypadku spowiedzi małżonków istnieje obowiązek postawienia pytań przez kapłana, dotyczących zwłaszcza wykroczeń antykoncepcyjnych. Ma to miejsce w tych wszystkich wypadkach, w których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że penitent takie wykroczenie popełnił, choć sam się z nich nie oskarża.
Konferencja Episkopatu Polski wyraźnie wskazuje, iż "stawianie pytań w zakresie problemów życia małżeńskiego jest ścisłym obowiązkiem. Jego zaniedbanie jest, zasadniczo biorąc, ciężkim naruszeniem obowiązków spowiednika" (grzechem śmiertelnym).
Zaniechanie pytań jest niekiedy wprost lub bezpośrednio działaniem także na szkodę samego penitenta. Może bowiem łatwo stać się przyczyną spowiedzi nieważnej u takich penitentów, którzy w sumieniu uświadamiają sobie grzeszność nadużyć małżeńskich lub ją podejrzewają, lecz nie wyznają ich umyślnie, licząc na tzw. "pobłażliwość" lub milczenie konkretnego spowiednika. Brak pytań bywa w takich wypadkach często rozumiane czy interpretowane jako aprobata np. tego rodzaju metod zapobiegania poczęciu i może spowodować utrwalenie penitenta w błędnym przekonaniu.
"Ten ważny obowiązek stawiania pytań winien być spełniany nawet
wtedy, gdy zachodzi uzasadniona obawa, że penitent faktycznie popełniający wykroczenia
przeciw poczęciu, nie przyjmuje przedstawionych mu norm etyki małżeńskiej, głoszonych
przez Kościół, i zaniecha odtąd nie tylko spowiedzi, ale i życia religijnego
w ogóle".
Gdy mimo wszystkich starań spowiednika penitent nie zdobywa się na dobrą dyspozycję,
wystarczającą do udzielenia mu rozgrzeszenia, spowiednik staje przed koniecznością
odłożenia rozgrzeszenia do chwili, gdy penitent powróci do konfesjonału z prawdziwym
żalem i właściwym postanowieniem poprawy. "Nie chce bowiem uznać swej winy
i odmawia wzięcia na siebie poprawy życia. Rozgrzeszenia nie pozbawia go kapłan,
ani tym bardziej sam Bóg" .
Na podstawie: Vademecum dla spowiedników małżonków Watykan 1997; Wskazania
Episkopatu Polski dla spowiedników 1971.